niedziela, 20 kwietnia 2014

Happy Easter

Hej miśki!
Przede wszystkich chciałabym Wam życzyć Wesołego Alleluja! Mam nadzieję, że te święta spędzicie w radosnej, rodzinnej atmosferze :)
Jesteśmy w połowie przerwy świątecznej. Niektórzy właśnie odpoczywają i korzystają z wolnego czasu, a inni siedzą w książkach powtarzając materiał do egzaminów tak, jak ja. Teraz, kiedy dzieli mnie od nich tylko kilka dni, zaczynam się trochę denerwować. Myśl, że od tych trzech dni zależy następne kilka lat zaczyna dobijać. Postawiłam sobie wysoko poprzeczkę, ponieważ moje wymarzone liceum jest jednym z najlepszych i muszę się postarać, żeby uzyskać wystarczającą liczbę punktów. Najbardziej boję się o historię. Ten przedmiot to moja słaba strona i zawsze miałam z nim problem.
 
 
 
Wracam do jajeczek i pysznego ciasta, a wszystkim trzecioklasistom życzę powodzenia :)
 




sobota, 5 kwietnia 2014

Turkey

Cześć kwiatki :) Jak niektórzy wiedzą, bo wspominałam o tym, w którymś z postów, byłam na wymianie szkolnej w Turcji. W tej notce chciałabym Wam trochę opowiedzieć o moich wrażeniach po pobycie tam. Moja szkoła bierze udział w Comenius Project, trwający dwa lata, podczas których są organizowane spotkania w siedmiu krajach, w tym Polsce.
Jechaliśmy w czwórkę razem z dwoma nauczycielkami. Nasza podróż trwała 17 godzin, bo długo czekaliśmy na samolot w Berlinie, na prom z Istanbulu i na lotniskach, ale w końcu dotarliśmy na miejsce, czyli do miejscowości Yalova.
 
 

 Szkoła okazała się o wiele większa od mojej. Codziennie czuło się setki oczu na sobie, ale dało się przyzwyczaić. Pierwszego dnia moje włosy zostały obmacane i pociągnięte przez mnóstwo rąk tureckich uczniów. Blond u nich jest raczej niespotykany, haha.
 
 

Tematem przewodnim projektu są mity i legendy, więc uczniowie każdego z siedmiu krajów miała przygotowane różne prezentacje i zajęcia. Każdego dnia spotykaliśmy się w szkole, ale mieliśmy czas, żeby zrobić to też popołudniu już bez nauczycieli, w gronie samych uczniów.

 
 
 
Ostatniego dnia mieliśmy zorganizowaną wycieczkę po Istanbule. Miasto bardzo piękne i przede wszystkim ogromne. Według naszych szybkich obliczeń, Istanbul to 34 Poznanie, więc, no cóż, zrobiło na nas wrażenie.

 
 
Cieszyłam się na wyjazd, ale nie myślałam, że będzie aż tak świetnie. Ludzie byli, a raczej są cudowni. Dziewczyny z Rumunii, były trochę mniej rozmowne, ale to nic. Przez cały pobyt nie mogło zabraknąć mnóstwa odpałów. Na przykład trochę zabawnie było, kiedy próbowaliśmy znaleźć jakąś kawiarnię, do której wpuściliby 19 osób, które się zebrało po szkole. 


 
Teraz bardzo brakuje mi rozmawiania po angielsku. Zaczynam tęsknić za wszystkimi, których poznałam. Nadal utrzymujemy kontakt, mimo że dzieli nas tysiące kilometrów.

 
Oprócz ludzi brakuje mi tez tego słońca. Jest jednak różnica między 20/25 a 15 stopniami. Śmialiśmy się z tego, że chodziliśmy często w samych swetrach, a oni poubierani w ciepłe kurtki.
 
 
 
Teraz, po tym wszystkim, bardzo się cieszę, że zdecydowałam się zgłosić do wyjazdu. Jeżeli zastanawiacie się czy wziąć udział w takim czymś, radzę Wam - jedźcie póki możecie, bo takie coś, moim zdaniem, nie zdarza się często, a gwarantuje Wam mnóstwo świetnych i niezapomnianych wspomnień :)
Ktoś z Was był kiedyś również na wymianie szkolnej?