środa, 12 marca 2014

Original

Hej!
W sumie dzisiaj będzie taki post z moimi przemyśleniami, które mi się ostatnio nasunęły. Będąc w gimnazjum można zauważyć, że jest to takie zupełnie inne miejsce o innej atmosferze, które może naprawdę zmienić człowieka. Jest to złączek różnych osobowości i sposobów bycia. Jestem w trakcie trzeciego roku nauki i doskonale wiem ja trudno się czymś wyróżnić. Kiedy ktoś nie chce być wtopiony w tło innych, musi się nieźle napracować.
Do mnie do szkoły wszystko dochodzi z pewnym opóźnieniem, więc na przykład jak zaczęłam nosić rozpychacze, nikt inny jeszcze tego nie miał. Po dwóch/trzech tygodnia to się zmieniło i teraz z połowa uczniów ma albo spirale, albo tunel. Skutek był taki, że stwierdziłam, że wyjmę, bo po co być jedną z kilkudziesięciu.
 
 
 Podobnie było z smiley'em. Nigdy nie myślałam nad przekłuwaniem czegokolwiek, lecz kiedy kiedyś zobaczyłam właśnie ten kolczyk, bardzo mi się spodobał. Rodzice mi nie pozwolili (no cóż), ale po jakimś czasie nawet nie żałowałam, bo już moda na smiley i ukrywanie go przed nauczycielami rozniosła się falą po szkole.
 
 
Ostatnio sytuacja się powtórzyła. Już od kilku miesięcy myślałam nad kupnem creepersów, ale stwierdziłam, że zamówię je na wiosnę. Właśnie zdecydowałam, że już mogę to zrobić, bo pogoda jest piękna i te buty będą idealne, kiedy wchodzę do szkoły i już chyba trzy osoby je mają. Chciałam być sprytna i przebiegła, więc postanowiłam, że kupię jednak te z białą panterką. Następnego dnia jedna z dziewczyn przyszła w dokładnie takich samych. Jakby mi w myślach czytali, haha. Mimo wszystko z tego cuda nie zrezygnuję, bo są piękne.
 
 
A wy? Mieliście kiedyś takie sytuacje?
Wolicie być oryginalni czy raczej niczym się nie wyróżniać?

poniedziałek, 3 marca 2014

February Favourites

Hej miśki!Dzisiaj mam dla Was post, w którym przedstawię Wam rzeczy, bez których się nie rozstawałam w trakcie lutego.
Zacznę od kosmetyków. Przez cały miesiąc używałam baby lips. to chyba najlepsza pomadka ochronna jaką miałam. Następną rzeczą jest odżywka do paznokci z Avon'u. Wzmocniła moje paznokcie i dzięki niej szybciej rosły. Nie jestem pewna czy jest jeszcze dostępna. Bardzo często używałam mascary, która jest również z Avon'u.
 
 
W lutym dostałam zabrałam się za książkę od koleżanki i jestem nią zachwycona. Jest to utwór Paula Coelho "Weronika postanawia umrzeć". Polecam wszystkim.

 
Następna rzecz, która stała się moim uzależnieniem w lutym jest połączenie jogurtu naturalnego i zmiksowanego mango. Świetny sposób na szybkie śniadanie przed szkołą.
 
 
Cały luty spędziłam na wysyłaniu sobie wzajemnie zdjęć z głupimi minami razem z moimi znajomymi. Snapchat to świetna zabawa, haha.
 
 
Myślę, że już dawno uzależniłam się od tumblr'a. Jest to świetne miejsce pełne inspiracji. Potrafię godzinami siedzieć i reblogować zdjęcia. Osobiście mam trzy tumblr'y ( pierwszy, drugi, trzeci )


 
Jeżeli chodzi o muzykę - w kółko słuchałam tych piosenek:

 
 
 
 
 
 
Jak Wam się podoba nowy nagłówek?